Szukanie krewnych na podstawie nazwiska - czy warto?
Szukanie krewnych po nazwisku – czy warto?
Wielu z nas na pewno zastanawiało się czy wszystkie osoby noszące to samo nazwisko co my to nasza rodzina. Według moich doświadczeń są na to szanse, ale szukanie krewnych po nazwisku to bardzo często szukanie igły w stogu siana ![]()
W poprzednim wpisie, pokazałem, jak można sprawdzić ile osób nosi dane nazwisko, a także w jaki sposób rozmieszczeni są na mapie Polski. Jest to punkt wyjścia, żeby móc postawić hipotezę o pochodzeniu od wspólnego przodka.
Pewnym wyznacznikiem jest liczebność nazwiska. Często to mylny wskaźnik, bo są przypadki nazwisk noszonych przez niewielką grupę osób, dla których nie uda się odnaleźć wspólnego przodka. Innym razem, okaże się, że kilkaset osób noszących to samo nazwisko, jest również spokrewnione w linii męskiej. Nie ma jednak takiej możliwości w przypadku nazwisk bardzo popularnych. Trzeba sobie najpierw postawić pytanie: czemu te nazwiska są tak rozpowszechnione? Odpowiedź jest bardzo prosta – wykształciły się niezależnie od siebie w wielu miejscach w tym samym czasie.
Weźmy na przykład takie nazwisko jak Kowalski. Okazuję się, że obecnie żyje około 140 tysięcy osób (jeśli chodzi o liczebność, to nie jest wcale najpopularniejsze w Polsce, zdecydowanie więcej jest Nowaków). Rozmieszczenie nazwiska także niewiele nam powie, bo widać wyraźnie, że w centralnej części kraju jest większe zagęszczenie, ale występuje prawie wszędzie. Żeby odpowiedzieć sobie na pytanie, czy wszyscy Kowalscy mogą mieć wspólnego przodka, należy zastanowić się, w jaki sposób powstało nazwisko. Zacznijmy od tego, że większość osób o tym nazwisku ma pochodzenie chłopskie lub mieszczańskie, ale istniało także kilkanaście rodzin Kowalskich pochodzenia szlacheckiego (kto czytał lub oglądał „Potop” ten na pewno pamięta Rocha Kowalskiego herbu Korab). W ich przypadku nazwisko powstało od miejscowości takich jak Kowal, Kowala, Kowale i podobnych. Oczywiście, część rodzin chłopskich i mieszczańskich także nosiła to nazwisko także w związku z miejscowością z której pochodzili, ale zdecydowanie częstszym w ich przypadku było powstanie nazwiska od wykonywanego przez nich zawodu – kowalstwa. W ten sposób istnieją także inne formy takie jak: Kowal, Kowalczyk, Kowalczuk, Kowalik a także wiele mniej popularnych. Często możemy zauważyć przeglądając najstarsze księgi metrykalne, że nazwisko ewoluowało od pierwotnego Kowal do Kowalski poprzez dodanie w następnych pokoleniach końcówki -ski. Dzięki szerszemu spojrzeniu, wiemy, że zawód kowala był na tyle popularny, że przedstawicieli tego rzemiosła można było spotkać wszędzie. Tłumaczy to, czemu jest ono tak bardzo popularne a zarazem rozwiewa wątpliwości – istnieją setki niezwiązanych ze sobą rodzin o tym nazwisku i szukanie krewnych po nazwisku może sprawić wtedy nie mały problem.
Inaczej rzecz ma się, kiedy nazwisko jest rzadkie. Oczywiście ta rzadkość może czasem wynikać z pisowni. Do głowy przychodzi mi od razu następująca przykład: nazwisko Jakubowski to prawie 40 tysięcy osób, natomiast formę Jakóbowski nosi tylko niecałe 1000. Zupełnie innym przypadkiem są nazwiska nietypowe, które nie tylko nosi niewielka grupa ludzi, ale, które jest też na swój sposób niepowtarzalne. Przykładów przychodzi mi do głowy bardzo wiele np. Bałaszewicz, Perliceusz, Sztandarski, Zabłotowicz i cała lista im podobnych. Jest to grupa nazwisk, gdzie żyje obecnie do kilkuset przedstawicieli a większość z nich jest skupiona w określonym regionie Polski. Nie jest to dowód na pochodzenie od wspólnego przodka, ale daje podstawy do wysunięcia takiej hipotezy, którą następnie dzięki żmudnym badaniom genealogicznym będziemy mogli zweryfikować. ![]()
Michał Golubiński