fbpx

Jak stworzyć drzewo genealogiczne cz. 1

Jak stworzyć drzewo genealogiczne i rozpocząć poszukiwania swoich przodków – cz. 1

Na pewno nie raz zastanawialiście się jaka jest historia waszej rodziny. Okresy świąteczne, które sprzyjają spotkaniom z rodziną, są często inspiracją do rozpoczęcia przygody z genealogią. Spotykacie nieznanych sobie wujków lub ciocie i zastanawiacie się, kim oni są, a przy świątecznym stole słyszycie po raz kolejny rodzinne legendy o niezwykłych dokonaniach przodków lub pochodzeniu rodziny. Niestety, tak naprawdę nikt nie jest w stanie wam powiedzieć czegoś więcej, a wy pomimo szczerych chęci, nie macie pojęcia jak stworzyć drzewo genealogiczne. Postanowiłem więc w kilku wpisach przedstawić wam pierwsze kroki jakie należy wykonać. 

Każdemu z nas na początku wydaje się, że wie za mało i jest to powodem dla którego czujemy się kompletnie zagubieni. Tak naprawdę, nie mamy pojęcia nawet o swoich pradziadkach, i nie chodzi mi tutaj o szczegóły dotyczące ich życiorysu. Kto potrafi wymienić wszystkich z imienia i nazwiska? Być może, nawet pamiętamy niektórych, ale wątpię, żeby wszystkich 8 (4 pradziadków  i 4 prababcie ). A gdyby trzeba było podać jeszcze nazwiska panieńskie prababek? Spokojnie, wiele lat temu, też nie wiedziałem, ale nie jest to przeszkodą nie do przejścia.

Pierwszym krokiem jaki powinien wykonać początkujący poszukiwacz jest wzięcie kilku kartek papieru i czegoś do pisania, a następnie zmierzenie się ze swoja wiedzą na temat rodziny. Postarajmy się uporządkować informacje, które sami posiadamy spisując je na kartce i stawiając wyraźne znaki zapytania w miejscach dla nas niejasnych. Najbardziej będą nas interesowały imiona i nazwiska, ale także daty i miejsca związane z członkami naszej rodziny. Głównie chodzi tutaj o to, gdzie i kiedy się urodzili, zawarli związek małżeński, zmarli czy zostali pochowani. Jeśli nie wiecie to zaznaczcie to w swoich notatkach.
Nie wyczerpuje to jednak tematu, bo możemy dodać mnóstwo kolejnych informacji. Jeśli wasz dziadek walczył podczas II Wojny Światowej to warto dowiedzieć się czegoś więcej. A może był wywieziony na roboty do Niemiec lub związana jest z nim inna historia.
Nie zapomnijmy także o spisaniu wszelkich opowieści, które słyszeliśmy na temat krewnych. Często, jak się później okaże, będą to tylko legendy, ale zawsze warto weryfikować każdy trop.

Postarajmy się także naszkicować proste drzewo genealogiczne. Na tym etapie wystarczy zwykła kartka papieru. Później warto przenieść dane do specjalnych programów komputerowych, ale to temat na oddzielny wpis.

Często jesteśmy także w posiadaniu różnych dokumentów, np. odpisów aktów urodzenia, małżeństwa lub zgonu; jak również starych listów, umów, pamiętników czy zdjęć. Zbierzmy wszystko co może dać nam informacje o naszej rodzinie. Jeśli kojarzycie, że coś takiego jest w waszym posiadaniu, to uwierzcie, że warto poświęcić chwilę na przeszukanie szuflady lub szafy, bo efekty mogą was zaskoczyć. Nie każdy jednak posiada takie zbiory u siebie, dlatego warto popytać członków rodziny, ale to już następny etap. 

Kiedy już uda nam się ustalić i uporządkować to co wiemy i czego nie wiemy, to najwyższy czas na rozmowę z rodziną,

Jak stworzyć drzewo genealogiczne cz. 2 – zebranie informacji od innych osób

Kolejny krok który trzeba wykonać w trakcie poszukiwań, jest to rozmowa z rodziną lub osobami, które będą potrafiły powiedzieć nam, coś więcej o życiu naszych przodków lub innych krewnych.  Mam nadzieję, że wykonaliście ostatnią pracę domową i uporządkowaliście swoją wiedzę o rodzinie. Dzięki temu jesteście świadomi czego nie wiecie a to jest podstawą do zadawania właściwych pytań.

Kiedy macie to już za sobą, to pora na krok, który trzeba wykonać jak najprędzej – rozmowa z rodziną. Możemy odkładać wizytę w archiwum czy zamówienie kopii dokumentów, ale pod żadnym pozorem nie możemy odkładać rozmowy z krewnymi. Ludzie odchodzą bardzo szybko, a nas będą szczególnie interesowali najstarsi żyjący członkowie rodziny. Być może, każdy dzień naszej zwłoki to kolejna bezpowrotnie stracona szansa na rozmowę z kimś, kto posiada wiele ciekawych informacji na temat naszych przodków. Pojawia się oczywiście pytanie – jak stworzyć drzewo genealogiczne, kiedy nie mamy kontaktu z rodziną lub wszyscy, którzy coś wiedzą nie żyją? Wtedy pozostaje ustalić ich losy na podstawie dokumentacji, co jest trudniejsze, ale jak najbardziej wykonalne.

Najlepsze efekty dają oczywiście spotkania twarzą w twarz. Nie zawsze jednak możemy sobie na nie pozwolić ze względów odległości lub braku czasu. Zdecydowanie ważniejsze jest, żeby podjąć jakąkolwiek próbę i przeprowadzić nawet zwykła rozmowę telefoniczną, niż przez rok planować wyjazd. Są oczywiście przypadki, w których bez naszej wizyty się nie obejdzie. Tutaj też kolejna mała rada ode mnie: najpierw warto wykonać telefon i zapowiedzieć o czym chcielibyśmy porozmawiać podczas naszych odwiedzin. Ma to wymiar praktyczny, dlatego, że kiedy będziemy pytać kogoś z marszu, może się okazać, że o wielu rzeczach zapomniał. Jeśli damy mu czas na przygotowanie się do rozmowy to zapewniam was, że efekty będą dużo lepsze.

Kiedy już dojdzie do rozmowy, warto wiedzieć o co będziemy pytali. Najważniejsze dla nas, jak już wspominałem w pierwszym wpisie, są imiona, nazwiska, miejsca oraz daty. Są to dane dzięki którym, możemy odnaleźć więcej informacji w materiałach archiwalnych. Prawdziwy urok takich rozmów, to możliwość usłyszenia o rzeczach, których nie odnajdziemy w dokumentach. Starajmy się pytać o wszystko, co dotyczy naszych przodków a także krewnych: wykonywany zawód, służbę wojskową, znajomych, wyjazdy, krążące o nich opowieści, wygląd, charakter i co tylko przyjdzie wam na myśl. Dzięki takim informacjom, w naszej głowie stworzy się o wiele pełniejszy obraz życia naszych przodków.
Wszystko należy pilnie notować, a najlepiej zaraz po rozmowie, kiedy nasza pamięć jest jeszcze świeża, uporządkować zapiski. Pamiętajmy, aby przed każdą kolejną rozmową przygotować się i spisać na kartce, o co chcemy zapytać. Jeśli wydaje się wam, że będziecie pamiętać, to radzę jednak zaufać moim doświadczeniom. 

Często będziemy w sytuacji, kiedy najlepszym źródłem wiedzy może być krewny, którego nigdy nie mieliśmy okazji poznać lub nawet ktoś spoza rodziny. Kto będzie wiedział więcej o walkach naszego dziadka podczas II wojny światowej, niż jego jeszcze żyjący kolega z wojska? Prawdopodobnie nikt, dlatego warto się z takimi osobami skontaktować i trzymać się zasady – spieszmy się, póki są wśród nas.
Pamiętajmy jednak, że jeśli nas nie zna, to warto na takie spotkanie zabrać kogoś znanego rozmówcy. Pomoże to bardziej mu się rozluźnić i wzbudzi większe zaufanie do naszej osoby. Powinno to zaowocować ciekawszymi i bardziej poufnymi informacjami o naszym przodku. Pomocne, mogą być również stare zdjęcia, które zabierzemy ze sobą. Nasz rozmówca może dzięki nim przypomnieć sobie interesujące szczegóły.

Podczas rozmowy, kiedy będziemy pytali się o datę (reguła ta dotyczy także innych informacji) możemy spotkać się z odpowiedzią „nie wiem” lub „ nie pamiętam”. Przyczyną jest zadanie zbyt ogólnego pytania. Jeśli mam być szczery, to na wiele pytań o wydarzenia, które miały miejsce zaledwie kilka lat temu nie potrafiłbym odpowiedzieć zbyt precyzyjnie, kiedy miały miejsce. Nie chodzi mi nawet o datę dzienną, ale miałbym poważne wątpliwości co do roku. Zresztą sprawdźcie na sobie. Na pewno macie w pamięci wiele wydarzeń a teraz spróbujcie przypisać im datę.
W naszej rozmowie nie zawsze będzie potrzebna dokładna data. Zresztą i tak najczęściej nie uda się jej ustalić. Wystarczy umiejscowienie wydarzenia pomiędzy dwoma innymi. O wiele łatwiej jest komuś przypomnieć sobie, że coś miało miejsce w trakcie trwania II Wojny Światowej niż podać konkretny rok. Na tej podstawie łatwo możemy dojść, że coś wydarzyło się po początku września 1939 a przed połową 1945 roku. Dla nas to, co prawda zakres 1939-1945, ale i tak lepiej niż nic. Ważne jest żeby spróbować osadzić to pomiędzy wydarzeniami, które z różnych względów wywarły wpływ na życie naszych rozmówców. Dobrym przykładem będą wojny, które zazwyczaj mocno wryły się w pamięć ówcześnie żyjących ludzi.
Oczywiście w miarę możliwości staramy się jak najdokładniej precyzować i zawężać ten okres. Jeśli dowiemy się, że coś miało miejsce w trakcie trwania II Wojny Światowej, to drążąc, być może dowiemy się, że było to po Kampanii Wrześniowej a przed wkroczeniem Armii Czerwonej. Oczywiście, nasza znajomość historii będzie bardzo pomocna. Wielokrotnie nasi rozmówcy będą w stanie przytoczyć jakieś wydarzenie z własnego życia, które może nam pomóc czy coś było przed, czy po, ale warto spróbować nakierować ich na ten tok przypominania

Pomocne będzie również, poznanie informacji o rodzeństwie naszych przodków. Starajmy się zdobyć jak najdokładniejsze dane o ich liczbie, imionach i dalszych losach. Nawet stwierdzenie, które z rodzeństwa było starsze, a które młodsze od naszego przodka oraz ustalenie orientacyjnych dat urodzenia może nam wiele pomóc. Starajmy się wynotować wszystko co możliwe. Nie tylko będziemy potrzebowali tej wiedzy do budowy drzewa genealogicznego, ale będzie stanowiła wskazówkę dla przedziału lat, w jakim zostało zawarte małżeństwo między naszymi przodkami. Przykładowo, jeśli według odpisu aktu urodzenia naszego dziadka, wynika, że urodził się 1 stycznia 1930 roku, ojciec miał wtedy 40 lat a matka 35 to ślub mógł równie dobrze odbyć się w 1915 jak i 1929. W momencie kiedy zdobędziemy informacje o rodzeństwie dziadka, z których wynika, że najstarszy brat urodził się w 1918 roku, to wiemy, że przed datą jego urodzenia zawarte zostało małżeństwo rodziców. Od razu uprzedzam, że metoda odliczenia co najmniej 9 miesięcy w tył, od chwili urodzenia pierwszego dziecka nie zawsze jest skuteczna, bo często przedział ten był krótszy.

Informacje o rodzeństwie mogą nam również pomóc ustalić datę śmierci rodziców. Ojciec mógł umrzeć jeszcze w czasie trwania ciąży, co czasem się zdarzało, ale i tak określa nam to kilkumiesięczny przedział. W przypadku matki sprawą oczywistą jest, że zgon nastąpił najwcześniej z chwilą porodu. Nawet jeśli rodzice umarli wiele lat po urodzenia dziecka to pomoże nam to zawęzić wspomniany już wcześniej przeze mnie przedział lat w jakim wydarzenie to mogło nastąpić.

Podsumowując: najważniejsze daty, to te związane z życiem naszych przodków, a szczególnie takie jak data urodzin, ślubu czy zgonu. Najwięcej informacji dostarczy nam oczywiście akt ślubu, ale rzadko możemy ustalić kiedy i gdzie nasi przodkowie wstąpili w związek małżeński. Pamiętajmy, że pamięć ludzka bywa mylna i zawsze musimy liczyć się z tym, że podczas rozmowy z najbliższymi mogło wkraść się kilka nieścisłości związanych z datami.

Nie tylko kwestie dat są tutaj istotne, ale również i miejsc zamieszkania. Bardzo często ludzie się przeprowadzali a dzieci mogły się rodzić w różnych miejscach. Utrudnia to bardzo poszukiwania, ale w takich sytuacjach pomagają informacje zebrane od rodziny.
Ważne, jest także miejsce pochówku. Jeśli je ustalimy, często na nagrobku możemy znaleźć wiele cennych informacji, które nie pozostały w pamięci żyjących.Pamiętajcie, aby przeprowadzić rozmowę z rodziną jak najprędzej, bo później będziecie żałować. Ludzie umierają i musimy o tym fakcie pamiętać. 

Mam nadzieję, że udało mi się wam pomóc i odpowiedzieć na pytanie: jak stworzyć drzewo genealogiczne swojej rodziny. Są to oczywiście podstawy i jeśli macie jakieś pytania to zapraszam do kontaktu.

Michał Golubiński